niedziela, 17 marca 2013

Epizod X


Natalie
Robię jedno. Bytuję. W tym momencie  nie ma nic. Jestem tylko ja, a dookoła przestrzeń, która nie pomaga w samotności. Słyszę piosenkę, która leci jedna za drugą. Spoglądam na zegarek. Jest po 3. Nie pójdę jutro do szkoły, nie mam na to siły. Nagle słyszę dźwięk telefonu. Nie patrząc kto dzwoni, odbieram.
- Halo?
To ja. Spałaś? - to Dan, przebiegło mi przez myśl.
- Nie, nie śpię już drugą noc. Nie mogę.
-  Przestań się tym, aż tak martwić. Przeszłość jest przeszłością, była minęła. teraz jesteś inną osobą. Każdy poznaje cię na nowo. Nie możesz żyć przeszłością, bo potkniesz się o teraźniejszość i spierdolisz sobie przyszłość.
- Serio? Wiem o tym, ale to się za mną ciągnie. On zawsze wie gdzie ja jestem. To jest przerażające...
- Nie martw się, dopilnuję żeby wszystko było okey. Mam prośbę, nie zbliżaj się do Matta.
- Dlaczego??
- Po prosty zrób to dla mnie. Będziesz jutro w szkole?
- Nie, chyba nie dam rady...
W takim razie ja się wszystkim zajmę. Spróbuj zasnąć słońce.
- Dzięki ci za wszystko. Dobranoc. - powiedziałam i rozłączyłam się. Nie rozumiałam niczego. Nie wiedziałam jak mam zareagować na to wszystko. Nie znam Dana prawie wcale, ale on naprawdę jest dla mnie jak starszy brat. Matt... On jest intrygujący, ale skoro Dan ma uprzedzenia to może go posłucham?? Cholera! tyle myśli... Muszę się odstresować i chyba wrócę do starego sposobu.
Nie myśląc więcej podeszłam do biurka, otworzyłam szufladę i wróciła do rzeczy, która była w tym momencie moją zagładą.


Roxi

Noc, ach jak pięknie! Myślałam. To odurzenie jest wspaniałe.Mam przy sobie chłopaka i jego kolegów i nie muszę się niczym martwić. Mówił coś o jakimś sprawdzianie, czy czymś w tym rodzaju. Nie wiem do czego jestem mu potrzebna, ale póki co alkohol się leje, dragi są  i papierosy też. Żyć nie umierać! Ten stan mi się podoba.
- Kochanie! Musze wrócić do domu. Rodzice będą się martwić.- powiedziałam.
- Poczekaj jeszcze, muszę cię przetestować skarbie. Chłopcy, czas pokazać jej jak wygląda próba przejścia!! - krzyknął do swoich znajomych Erick.
- Co? Jaka próba? O czym wy mówicie?
- Taka próba kochanie. Musisz zastrzelić wybraną osobę, patrząc jej w oczy, a po wszystkim uciec. Jedynym warunkiem jest to, że musisz ją zabić.
- CO?! Nie zrobię tego! Natalie tez to zrobiła!?
- Nie, ona jakby to powiedzieć, udało jej się to ominąć, ale widzisz jak na tym wyszedłem. Więc nie będę już taki łaskawy. Do roboty! Trzeba wybrać cel!
- Nie chcę!
- Zrobisz to. A wiesz czemu?
- Nie, nie wiem.
- Bo mnie kochasz, a teraz weź to. - powiedział i podał mi jakieś proszki. Byłam nim omotana, bez gadania wzięłam wszystko i w jednej chwili cały świat zaczął się kręcić. Upadłam na zimną podłogę i chyba zasnęłam.

Natalie
Nie spałam całą noc. Musiałam znaleźć jakieś bandaże.. Byłam psychicznym wrakiem. Postanowiłam pooglądać stare fotografie...  Były to zdjęcia z wakacji spędzonych z dziewczynami. Pojechałyśmy nad jezioro. Wspaniałe wspomnienia. Znalazłam też kilka zdjęć konkursowych, na których była Roxi i jej oczy. Zawsze dostawałam nagrody za jej nietypową urodę. Pamiętam to jakby było wczoraj. Odebranie tego było dla mnie największym wyróżnieniem. Co się stało przez ten zasrany tydzień!? Muszę coś zmienić! Koniec dobroci! Zaczynam żyć od nowa. przestaję myśleć o przeszłości. Teraz mam prawdziwych przyjaciół i mam nadzieję, że będzie to wieczne. Zaczynamy ogarniać siebie i cały ten zasrany żywot!

                                3 MIESIĄCE PÓŹNIEJ
Alex
Te 3 miesiące były koszmarem. Natalie nie chodziła przez miesiąc do szkoły. Roxi zaginęła, jeszcze jej szukają. Nie wiem co się dzieje. Matt pokłócił się z Danem, a Damon... Zaczął zachowywać się jak rozkapryszony gówniarz. mam dość! Nie będę się starać o chłopaka, który ma mnie gdzieś. Dziś po szkole idę na trening. Chociaż tam się trochę wyżyję.

Po kilku godzinach było mi lżej, lecz nadal nie mogłam pojąć gdzie jest Roxi. Wszyscy jej szukają , nikt nie może jej znaleźć. Mam bardzo złe przeczucia.
_________________________________________________________________

Kolejny epizod. Mamy nadzieję że się podoba;) Ostatnio chyba spadła nam oglądalność ale z czasem liczymy na większą liczbę komentarzy i może ma ktoś jakieś sugestie ? Jeżeli tak to piszcie nie gryziemy ;)
Ostatnio wena trzyma się Natalii ale Aleksandra już wraca do formy. Niedługo kolejny rozdział.
Pozdrawiamy ! 
Natalie&Alex

czwartek, 14 marca 2013

Epizod IX

Natalie
W tym momencie wróciło wszystko. Każde wspomnienie z tego cholernego okresu mojego życia. Przyprowadzili mnie do domu i siedzieli nie rozumiejąc, że tego nie chce , że chcę być sama. Oni nie rozumieją że ja nie mogę się z tym pogodzić. Wszystko wyszło na jaw! Brałam, piłam bez umiaru i brałam każde świństwo jakie podawał mi mój chłopak, a ja głupia zakochana robiłam co on chciał. Dlaczego? Bo ufałam? Idiotka ze mnie! Nie rozumiem co oni ty robią. Alex została mimo tego, że ją oszukałam, Dan i Matt też zostali a znamy się raptem kilkanaście dni... Mam dość. Chcę spać, nie chcę o tym myśleć, nie chcę patrzeć na blizny, nie chcę nic...

Matt
Leżała w łóżku i nic nie mówiła, nie ruszała się. Patrzyła tylko w jeden punkt zaszklonymi oczyma. Nikt się nie odzywał, nikt nie wiedział nawet co powiedzieć. Grobowa cisza w tej sytuacji, była chyba najlepszym wyjściem. Nie wiedziałem co mam myśleć. Ona i używki?! Rozumiem piwo czy papieros, ale dragi, broń, kaleczenie się... To jest nie do pojęcia jak ona się zmieniła i ile ten dupek wyrządził jej krzywdy. Teraz możemy tylko czekać aż się przed nami otworzy i będzie chciała porozmawiać, choć nie wydaje mi się, żeby była do tego zdolna. Nie zna nas długo, nawet prawie wcale. Mimo tego, chcę jej pomóc poradzić sobie z tym, że była taka a ni inna. Ja sam też święty nie jestem.


Alex
Widziałam jak jej smutno i jaka jest otumaniona tym bólem. Po przemyśleniu kilku spraw włączyłam jej ulubioną płytę, którą nagrała przed rokiem szkolnym. Pierwszym kawałkiem była piosenka Gabrielle Aplin - Please Don't Say You Love Me. Ona uwielbiała ten utwór, oczywiście pewnie po tym poleci coś z rapu ale mimo jej odmiennego gustu muzycznego wiem, że jest wspaniała. Muszę jakoś wygonić wszystkich z domu, ona musi być sama. Do tego trzeba im wytłumaczyć parę rzeczy.
 


Dan
Słuchałem tej piosenki i o dziwo spodobała mi się . Zacząłem się zastanawiać. „Czy to, że spotkałem taką małą siostrę to przeznaczenie? Czy tak będzie zawsze? Zawsze będę jej pomagał? ” Chciałbym tego tylko, że nie wiem czy jest to wykonalne. Przyjaźń u mnie nigdy nie trwa długo. Ale ona jest inna, zrobię wszystko żeby było dobrze . Instynktownie usiadłem na jej łóżku i szepnąłem jej do ucha.
- Wiem jak cierpisz. Znajdę tego gnoja za to co zrobił mojej małej siostrzyczce. Zapłaci za to. Nie martw się jestem z tobą i zawszę będę. Jesteśmy w tym razem pamiętaj. I nie sugeruj się tym, że nie mogę ci pomóc bo się prawnie nie znamy. Ja wiem co mogę a czego nie , więc zaufaj mi mała. Jak coś dzwoń.- wstałem złapałem Matta za ramię i razem z nim i Alex wyszliśmy z domu Natalie. 


 Alex
- Słuchajcie mnie. To co się stało nie może wyjść poza nasze kręgi. Ani w szkole, ani w mieście. Wiem że prawie się nie znamy ale mam nadzieję, że umiecie trzymać gęby na kłódkę! Nie powiem wam nic więcej w tej sprawie bo sama nic nie wiedziałam. Wiedziałam tylko, że się nad nią znęcał i ten związek był toksyczny. Nie róbcie nic pochopnie , bo on jest naprawdę niebezpieczny.- powiedziałam do chłopaków.
- Zajebie tego małego skurwysyna! - wysyczał Matt - Mam to w dupie kim on tam jest! Pokaże mu kim ja jestem!
- Ej uspokój się dobra ? Przysporzysz jej tylko kłopotów - powiedział Dan
- A ty co ? Nowy kochaś ? Jesteś żałosny – zaczął Matt.
- Uważaj na słowa! -krzyknął Dan. Zaczęli się szarpać.
- USPOKÓJCIE SIĘ!! Tak jej nie pomożemy!
- Załatwię to sam. Czy tego chcecie czy nie! - powiedział Matt i zaczął się oddalać – Nie zbliżaj się do niej! - krzyknął do Dana na odchodne. Westchnęłam. Pożegnałam się z Danem, a kiedy przechodziłam obok domu Natalie znów usłyszałam tą piosenkę.


Natalie
Życie jest czymś co nas boli i zabija. Muzyka pozwala to uciszyć , ale stare nawyki wracają. Jestem przerażona swoją głupotą i czynami, których nie zmienię. Ale jestem tu i znowu to robię. Głupie błędy przeszłości przesiadują w mojej głowie i wracają aby zniszczyć mnie do końca.


---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Proszę bardzo. Oto kolejne dzieło, które powstało w głowie Natalie. Mamy szczerą nadzieję, że się Wam spodoba. Zachęcamy do komentowania ;)

http://www.youtube.com/watch?v=PxNYvk_0Onw <----- piosenka słuchana przez Natalie

~Natalie&Alex

czwartek, 7 marca 2013

Epizod VIII

Natalie

Wstałam po 11. Wczorajszy wieczór był naprawdę pełen wrażeń. Odruchowo załapałam za telefon. Żadnego nieodebranego połączenia ani wiadomości. Po chwili „zwieszenia” napisałam do mojej trenerki, że nie wpadnę dzisiaj na trening. Musiałam przygotować się do pogadanki z Danem.
Po długim rozmyślaniu i siedzeniu na łóżku stwierdziłam, że czas się ogarnąć. Napisałam do Dana SMS-a, o której się widzimy i poszłam się odświeżyć i przygotować.


Dan

O dziwo, mimo zdrady Rox, nie miałem jakoś przesadnie złego humoru. Wręcz przeciwnie, byłem zadowolony. Chyba uwolnienie się od niej było naprawdę dobrym posunięciem. Nagle dostałem SMS-a „ O której się dziś widzimy? Natalie” . Szybko odpisałem „ Po 16 na moście niedaleko Twojego domu”. Było już po 14, więc ogarnąłem się, zjadłem coś i wyszedłem na spacer. Musiałem pomyśleć w odosobnieniu.

Ogólnie
Nie dla wszystkich pobudka była tak przyjemna. Nie każdy był u siebie i nie każdy był pewny tego gdzie jest.


Roxi
„ Ała! Moja głowa! Cholera jasna, gdzie ja jestem?!” myślałam gorączkowo. Byłam w jakimś magazynie wszędzie było ciemno. Nie słyszałam niczego oprócz własnego oddechu. Bałam się jak diabli, gdy uświadomiłam sobie co zrobiłam wczorajszego wieczoru.” Ale przecież ten związek mnie dusił. Prawda? Muszę poszukać Ericka, pewnie gdzieś się tu kręci” pomyślałam. Wyszłam po cichu z tej rudery. Poszłam ciemnym korytarzem prosto i sprawdzałam co chwila inne pomieszczenia. Nagle usłyszałam głosy. To był Erick i ktoś jeszcze. Nie bardzo obchodziło mnie to o czym rozmawia z tajemniczym gościem ale nie chcący usłyszałam kawałek rozmowy
-"... Kurwa po co ci kolejna ? Tamta i tak wie za dużo i jeżeli jej nie uciszysz to naprawdę sam się tym zajmę do cholery jasnej!
- ...Wiem rozumiem. Przepraszam ja..."

- Erick ? To ty? Posłuchaj gdzie jesteśmy ? - zapytałam
- Kurwa , wyjdź stąd! Masz klucze do auta wsiądź do niego i poczekaj na mnie , JUŻ !
Wyszłam wystraszona tonem jakim to powiedział, a raczej wykrzyczał. Nawet nie chciałam pytać czemu jest taki zły. Znalazłam wyjście i poszłam do samochodu. Czekałam 20 minut, aż wyszedł.
- Odwiozę cię do domu. - powiedział nie patrząc na mnie.
- Co się stało?
- Nic. Teraz idziesz do domu. Wpadnę do ciebie potem.
- Dobrze. - opowiedziałam. Pojechaliśmy. Po krótkim czasie byliśmy na miejscu. Wysiadłam z auta. W domu czekała mnie awantura, gdzie byłam i czemu nie wróciłam na noc. Jak ja nienawidzę tej rodziny.


Matt

- Cześć Nathan! Słucha, załatw mi namiary na tego Olivera i najlepiej zwołaj chłopaków. Potrzebna jest narada. Wkurwiają mnie już te szumowiny, które myślą że mają na nas haka!
- Jasne szefie! Dziś po 20 będziemy tam gdzie zawsze. - powiedział młody.
- Do zobaczenia- powiedziałem. Od rana musiałem załatwiać wszystko sam. „Zawieźć brata do kolegi, potem jeszcze poszukać jakiegoś nowego miejsca do spotkań i najważniejsze załatwić nietykalność kilku osobom. Znowu zaczyna się robić niebezpiecznie” myślałem gorączkowo. Musiałem pojechać na siłownię, bo miałem już wszystkiego dość i musiałem się wyżyć.


Alex

Obudziłam się po 13. Otworzyłam oczy i zobaczyłam ładna twarz Damona. Boże nie pamiętam co się wczoraj działo. On chyba jeszcze spał, więc czym prędzej złapałam buty, ogarnęłam się trochę i napisałam mu na kartce wiadomość. „Impreza, mimo kilku niemiłych incydentów, była naprawdę świetna! „ pomyślałam i wyszłam zostawiając słodko śpiącego Damona.


Damon
Wstałem i miałem nadziej, że zobaczę Alex, ale zamiast tego na jej miejscu leżała karteczka z moim imieniem. Podniosłem ją i przeczytałem
„ Musiałam wracać do domu. Dziękuję, że się mną zaopiekowałeś! Pozdrawiam Alexandra”
- Mogłaś mnie obudzić – powiedziałem sam do siebie – Czas ogarnąć dom i samego siebie. Ehh... pracowita sobota.


Natalie

Punktualnie o 16 byłam na moście i czekałam na Dana. Kilka chwil później zauważyłam, że idzie w moją stronę.
- Cześć. - powiedział.
- No hej.
- Posłuchaj, nie będę z Roxi po tym co zrobiła wczoraj. Nie chcę toksycznego związku z dziewczyną, która nie dość że mnie zdradza to jeszcze nie zna umiaru w piciu!
- Rozumiem cię i naprawdę możesz na mnie liczyć w tej sprawie. Postaram Ci się jakoś pomóc.
- Dziękuje ci za to, że nie oczekujesz żebym do niej wracał. Mimo że jesteś jej przyjaciółką. - powiedział

- Nie wiem czy ona jest nią jeszcze ... Poszła do chłopaka, który mnie skrzywdził i nie wiem czy dobrze robi , ale ja muszę się postarać i ją z tego wyciągnąć.
- To ja ci w tym pomogę młoda. Chodź przejdziemy się trochę. - powiedział i ruszyliśmy w stronę centrum.


Roxi

Nareszcie wyszliśmy na dwór. Erick powiedział, że nie mogę z nikim rozmawiać o tym gdzie byłam ani co słyszałam. W sumie nie wiem po co mi to mówił. Przecież nie polecę do dziewczyn bo one i tak tego nie rozumieją. Nie dość, że Erick był przystojny i mądry, to także czarujący. Nie wiem czemu Natalie ma do niego jakieś „ale”. Zwykły chłopak, a może i niezwykły w pozytywnym tego słowa znaczeniu
- Rox mam coś dla ciebie chcesz?

- Oczywiście ! - wyjął jakiś proszek  - Co to jest ?
- No nie mów że nie wiesz .Dragi słońce, po nich człowiek czuje się lepiej. Weźmiesz prawda ?
- Ja... nie wiem
- Chyba nie chcesz żeby było mi smutno śliczna ?
- Oczywiście że nie , no daj to. - powiedziałam. Wciągnęłam. Było mi o niebo lepiej , on miał rację jakie to zajebiste uczucie ...


Natalie

Szłam z Danem przez plac i naglę zobaczyłam Rox która wciągała dragi . Szarpnęłam Dana i pokazałam mu to co się tam dzieje . Wkurwił się. Do tego jeszcze na tym samym placu szedł Matt równie zły. Matko jeszcze ja z Danem cholera. Spojrzałam w lewo, a tam szła Alex , co ona tu robi ?!

Ogólnie

Młoda Alex gdy tylko zobaczyła co robi jej przyjaciółka od razu  do niej podbiegła i wyrwała jej z rąk torebkę z proszkiem. Roxi i tak już była naćpana , nie kontaktowała , wyzywała jAlexod kurew i od szmat. Ta zauważyła jak w jej stronę idą Natalie i Dan. Roxi od razu otrzeźwiła. Obeszła Alek i zaczęła krzyczeć.
- „ Jesteście nikim ! Nienawidzę was , ciebie  w szczególności , nie umiałeś mi pomóc !Jesteś nikim ! ". Wszystko kierowała do Dana, którego wkurwienie sięgało zenitu. Jeszcze Erick dorzucił swoje trzy grosze. Zaczął mówić co się tak naprawdę działo w jego związku z Natalie. Wykrzyczał
- „Natt, myślisz że jesteś taka wspaniała ?  A pamiętasz , jak sama zaczynałaś ? Dragi , cięcie, broń ? Pamiętasz to kochanie.?”
Młoda dziewczyna złapała się za głowę i łkając upadła na kolana. Dan zareagował od razu i dał mu w pysk. Nagle w zasięgu zapłakanych oczu Natalie pojawił się Matt. „ Słyszał wszystko. Oni wiedzą” mówiła sobie w myślach Natalie. Młody Rain przytulił dziewczynę i podniósł ją z ziemi. Dan przestał okładać Ericka spojrzał na Rox i bez słowa odszedł do Matta prowadzącego Natalie. Alex ze łzami w oczach wykrzyczała jej że jest nikim , jest zwykłą szmatą tego gnoja i także poszła. Oni tylko zaśmiali i zaczęli ćpać , chlać i dalej bawić się w swoim towarzystwie.

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Więc dzisiejszy epizod był pisany pod wpływem nagłej weny , Aleksandra dużo się napracowała żeby ogarnąć to co nabazgrałam . Ładnie już zredagowane więc wrzucamy ! Mamy nadzieje że wam się spodoba i liczymy na większą liczbę szczerych komentarzy.

Przy okazji zapraszamy na nasze blogi
Blog osobisty jednej z nas : http://natalyimmune.blogspot.com/
A tutaj blog pisany przez samą Aleksandrę : http://be-free-and-think-of-love.blogspot.com/
Pozdrawiamy !

~Natalie&Alex